Tumblelog by Soup.io
  • catscradle
  • gooonomi
  • martynkowa
  • RedPenny
  • bezpodtekstow
  • serialowa
  • whim
  • plumi
  • commonpeople
  • ladygrey
  • kamizelka
  • patrycy
  • siebiemidaj
  • Zaptuss
  • baboo
  • girlsnightout
  • californialove
  • imagineallthepeople
  • dzieckokwiatu
  • unitedsoupsfilm
  • szaaatan
  • igafiga
  • slowik
  • youngadult
  • ladyluck
  • LiveWellLoveMuch
  • pipi
  • thankgodimwoman
  • splitpersonality
  • ladyawesome
  • morgai
  • Doopamina
  • mielle
  • kanyewestt
  • rihannnna
  • cyna
  • Clary
  • death-is-my-friend
  • zamulasz
  • blueberries
  • sweetdestruction
  • TakingControl
  • mariola
  • goszka
  • jakoob
  • feelfree
  • vanillafudge
  • osaki
  • liwiadruzylla
  • greendaemon
  • chujawa
  • creativesuccessalliance
  • valsqld
  • coupdetat
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 18 2017

Reposted fromshakeme shakeme
2987 7aeb 500
Reposted fromInnominate Innominate viaEdgi Edgi
3885 6fd3 500
Był sobie chłopiec, którego pokochałam.
I przez kilka krótkich chwil – trwających tyle co oddech, co szept – pomyślałam, że może i on mnie kocha.
— B. C. Cherry
Reposted fromtobecontinued tobecontinued viairmelin irmelin
Sztuka niewysyłania wiadomości.
— Ochocki, Vithren,
Reposted fromvith vith viairmelin irmelin
1917 9164 500
Reposted fromparkaboy parkaboy viairmelin irmelin
Reposted frombluuu bluuu
Nieważne, ile nieudanych związków mamy już za sobą. Jedyny pech polega na tym, że wychowaliśmy się w paskudnych warunkach. Dorastaliśmy w kulturze, w której porażka oznacza klęskę. W kraju, w którym popełnianie błędów jest rzeczą wstydliwą. Kiedy nawet uczenie się na nich nie jest doceniane, bo nie liczy się to, co z błędu wyciągnąłeś, ale sam fakt, że śmiałeś go popełnić. No więc: NIE. Porażka to tylko i wyłącznie lekcja. Taka, która mówi: nie tu, nie teraz, nie z nim, nie z nią. To najcenniejsza rzecz, jaka może Ci się przytrafić, bo stoi za nią DOŚWIADCZENIE. Czyli coś, co czyni Cię mądrzejszym i silniejszym. Nie liczę stanów zakochania, ale kochać tak na serio, to kochałam zdaje się dwa razy. Ale wiecie, tak już na poważnie, wieloletnie, z ustaloną liczbą dzieci, wspólnymi priorytetami, fajnymi chłopakami i spoko łóżkiem. Tylko tak się składa, że to wszystko było za mało. Wyjścia z tego były dwa: zacisnąć zęby i tak w tym trwać, albo otrzepać kolana i pójść w inną stronę. Zaciskanie zębów odradzam, można nabawić się od tego nocnego zgrzytania. Czy było mi wtedy przykro? O Jezu, tak. Było mi przykro nawet wtedy, kiedy chomik mi zdechł, chociaż wcale go nie kochałam. Co więc dopiero z drugim człowiekiem i to jeszcze takim, którego ciepło wita Cię o poranku. Tylko że ciepło daje też kot. Koc. Kaloryfer. A jak nie lubimy jeść śniadań w samotności, to zostaje nam jeszcze TV. Mówiąc jednak poważnie: łatwo nie było, ale to dzięki tamtym dwóm razom wiem, czego potrzebuję, a przede wszystkim: czego NIE potrzebuję. I Wam też polecam. Bo jak można myśleć o zbudowaniu długotrwałej relacji, jeśli nie zna się nawet siebie? Jak można chcieć funkcjonować w związku z drugim człowiekiem, skoro nie wie się nic o sobie? Każdy związek jest lekcją, a omijanie cierpienia to pójście na łatwiznę. Można, ale po co? Żeby Ci było wygodnie? W trumnie też jest pewnie wygodnie, a jakoś nikt się do niej nie garnie. To życie jest i to ma boleć. Nawet, jak zabolało już tysiąc razy, to tysiąc pierwszy nie robi różnicy. Co najwyżej zadziała zasada, że co Cię nie zabije, to Cię wkurwi. I nie przejmuj się, że coś miało być na zawsze. Na zawsze to ma się AIDS, wszystko inne dzieje się zwykle przez chwilę. Natomiast bez względu na to, ile masz lat, dzieci, zmarszczek, kilogramów oraz koszul w kolorową kratę, zawsze, ale to ZAWSZE, masz przed sobą szansę na miłość. Tylko tego się nie robi z kubełkiem lodów w ręce. Tego nie robi się także siedząc przy paluszkach i cerując skarpety. To się robi, poznając nowych ludzi. Ruszając się z tego domu, zapisując na dodatkowe zajęcia, przysiadając na ławce w parku, pijąc kawę w kawiarni. Miłość to nie zawsze jest coś, co nam się przydarza. Czasem to coś, co sami musimy sobie zrobić. Ważne tylko, żeby nie robić tego byle jak. Nie zadowalać się relacją, która „może być”. Mężczyzną, który „jest ok.”. Pranie w rękach też jest ok., ale jakoś wygodniej użyć do tego pralki. Jasne, że są ludzie, którzy wolą być nieszczęśliwi we dwoje niż trwać w pojedynkę. Którzy angażują się w średnio udane relacje, bo dzięki temu jest im raźniej, wygodniej. Owszem, tak się zagłusza samotność, ale nie wygrywa życia. W związku trzeba iść na kompromisy, ale w miłości nigdy. Albo robisz to na sto procent, albo nie rób wcale. I nawet, jeśli długo już czekasz, pamiętaj – na najlepsze zawsze trzeba poczekać. Byle co może wziąć każdy. A Ty musisz wierzyć, że zasługujesz na więcej.
— Joanna Pachla
Reposted fromnaturalginger naturalginger vialexxie lexxie

August 17 2017

2365 1382
Reposted fromKladderadatsch Kladderadatsch viafelicka felicka
3161 e10d
"Zawsze masz traktować człowieka jako cel sam w sobie, a nie tylko środek do celu."
Immanuel Kant
8756 30de
Reposted fromhole-love hole-love viaaanetaxx aanetaxx
Prawdziwy facet ma takie coś, że jak stoisz naprzeciwko niego, to czujesz, że stoisz naprzeciwko faceta. On nic nie robi. Oddycha tylko i się patrzy
— ks. Piotr Pawlukiewicz
Reposted fromgive--me--love give--me--love viaaanetaxx aanetaxx
8356 8953
Reposted fromMuppet Muppet viaaanetaxx aanetaxx

August 16 2017

7562 038a
Reposted fromLimysoul Limysoul viaskrzacik skrzacik
1649 9cd6 500
Reposted fromkrzysk krzysk viasucznik sucznik
6248 3656 500
Reposted fromsoSad soSad viasucznik sucznik
3582 0ebf 500
Reposted fromoopsiak oopsiak viakrolik krolik
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl